Ostatnio zajmowałam się założeniem własnej działalności- szaleństwo w zasadzie nic nie jest do końca oczywiste i nikt nic nie wie :) Najprzyjemniej oczywiście załatwiało się sprawy w ZUSie... Szkoda gadać. Otworzyłam sklep z odzieżą dziecięcą, zabawkami i rękodziełem.... Mam nadzieję, że to wszystko się ruszy jakoś bo, póki co zarobiłam, 50 pln :( Co by nie smęcić zamieszczam starość już ale dopiero doczekała się zdjęcia :) Piękny, koronkowy...
Blog o ręcznie robionej biżuterii i nie tylko.... This blog is about handmade jewelery and my other hobbies...
ALL RIGHTS RESERVED
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą necklace. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą necklace. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 5 kwietnia 2012
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Czerwono mi...
Za oknem zima, ku radości mojego dziecka a u mnie energetycznie, czerwono :)
Dalej jestem na etapie róż... Zmodyfikowałam trochę wzór i pozszywałam tak, żeby lewa strona była prawą, doczepiłam zawieszkę (oczywiście z recyklingu) ze szkiełkiem pięknie oszlifowanym w metalowej oprawie w kolorze antycznym. Zawieszka ma na odwrocie wygrawerowaną różę. Wszystko to zawiesiłam na 70 cm. łańcuszku.
Postanowiłam jeszcze zrobić pierścionek, niejako do kompletu ale nie koniecznie :)
Średnica pierścionka to ok 1,7 cm.
Wszystko to będzie niebawem dostępne w Cepelandii
Dalej jestem na etapie róż... Zmodyfikowałam trochę wzór i pozszywałam tak, żeby lewa strona była prawą, doczepiłam zawieszkę (oczywiście z recyklingu) ze szkiełkiem pięknie oszlifowanym w metalowej oprawie w kolorze antycznym. Zawieszka ma na odwrocie wygrawerowaną różę. Wszystko to zawiesiłam na 70 cm. łańcuszku.
Postanowiłam jeszcze zrobić pierścionek, niejako do kompletu ale nie koniecznie :)
Średnica pierścionka to ok 1,7 cm.
Wszystko to będzie niebawem dostępne w Cepelandii
piątek, 13 stycznia 2012
Kwiatowo...
Hej,
U nas dziś szaro-buro, jakiś niby-śnieg pada, wieje i jest tak przyjemnie, że mam ochotę siedzieć pod kocem i pić herbatę (najlepiej z wkładką)... Aby poprawić sobie i innym humory u mnie dziś kwiatowo :)
Najpierw przedstawiam róże, które ostatnio dzielnie dziergałam... Te, które jako pierwsze w miarę wyszły przyszyłam do gumek do włosów. Bardzo mi się efekt podoba:)
Potem postanowiłam zrobić przywieszkę, do róży dodałam czarny, plastikowy środek... i róża już nie jest do końca różą... Zawiesiłam na metalowym, kuleczkowym łańcuszku i, co tu dużo mówić, dumna jestem (choć nie byłabym sobą gdybym była w 100 procentach zadowolona- doprowadza mnie to do szału :)
I, skoro już tu tak kwiatowo, to prezentuję kolczyki, które zrobiła mi Monia już dawno na wymiankę. Zdjęcie dopiero teraz bo jak tylko założyłam to jeden gdzieś mi się zgubił w centrum Legnicy (może ktoś znalazł? jeśli tak to uderzać do Moni i zrobi drugi do kompletu)... Na szczęście mam już dwa więc zrobiłam zdjęcie...
Wzór na moją różę znalazłam gdzieś w Internecie i mam go w wersji wydrukowanej, ale znalazłam także tutorial tutaj. A powyższe prace można dostać w Cepelandii.
U nas dziś szaro-buro, jakiś niby-śnieg pada, wieje i jest tak przyjemnie, że mam ochotę siedzieć pod kocem i pić herbatę (najlepiej z wkładką)... Aby poprawić sobie i innym humory u mnie dziś kwiatowo :)
Najpierw przedstawiam róże, które ostatnio dzielnie dziergałam... Te, które jako pierwsze w miarę wyszły przyszyłam do gumek do włosów. Bardzo mi się efekt podoba:)
Potem postanowiłam zrobić przywieszkę, do róży dodałam czarny, plastikowy środek... i róża już nie jest do końca różą... Zawiesiłam na metalowym, kuleczkowym łańcuszku i, co tu dużo mówić, dumna jestem (choć nie byłabym sobą gdybym była w 100 procentach zadowolona- doprowadza mnie to do szału :)
I, skoro już tu tak kwiatowo, to prezentuję kolczyki, które zrobiła mi Monia już dawno na wymiankę. Zdjęcie dopiero teraz bo jak tylko założyłam to jeden gdzieś mi się zgubił w centrum Legnicy (może ktoś znalazł? jeśli tak to uderzać do Moni i zrobi drugi do kompletu)... Na szczęście mam już dwa więc zrobiłam zdjęcie...
Wzór na moją różę znalazłam gdzieś w Internecie i mam go w wersji wydrukowanej, ale znalazłam także tutorial tutaj. A powyższe prace można dostać w Cepelandii.
czwartek, 1 grudnia 2011
Zaległości
Dzisiaj troszkę was zasypię zdjęciami :) Ostatnio jakoś nie było światła do robienia zdjęć więc dziś korzystając z ładnej pogody i wczesnej pory nadrobiłam zaległości :)
Ten czerwony naszyjnik z elementów z recyclingu....
Ten niebieski wełniaczek powstał z akrylowej wełny i stalowej linki...
Pióra z recyclingu- postanowiłam dodać do nich metalowe blaszki, które też układają się troszkę jak piórko...
Kolczyki z naszyjników....
I zielona bransoletka na drucie pamięciowym... postanowiłam dodać do niej romantyczne serduszko...
A teraz wracam do pracy poobrabiać zdjęcia bo zamierzam się wystawić w kolejnej galerii... Zdjęcia mają być w formie kwadratu i jakoś nijak nie chcą fajnie wyglądać...
tutaj można kupić prezentowane prace- Art Stacja
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)
Ten czerwony naszyjnik z elementów z recyclingu....
Ten niebieski wełniaczek powstał z akrylowej wełny i stalowej linki...
Pióra z recyclingu- postanowiłam dodać do nich metalowe blaszki, które też układają się troszkę jak piórko...
Kolczyki z naszyjników....
I zielona bransoletka na drucie pamięciowym... postanowiłam dodać do niej romantyczne serduszko...
A teraz wracam do pracy poobrabiać zdjęcia bo zamierzam się wystawić w kolejnej galerii... Zdjęcia mają być w formie kwadratu i jakoś nijak nie chcą fajnie wyglądać...
tutaj można kupić prezentowane prace- Art Stacja
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)
piątek, 25 listopada 2011
Forest
Moje miejsce do pracy zdaje egzamin :) Ciągle coś nowego powstaje ;) Na przykład ten naszyjnik. Motyw frywolitkowy wykonany z nici lizbeth nr 10. Kiedyś (chyba jeszcze latem)zakupiłam ją u Midii i tak mi się spodobała, że szkoda mi było jej zepsuć... W końcu ją ruszyłam i zakochałam się w niej bo jest idealna do frywolitek moim zdaniem :) Do motywu doczepiłam lekkie, metalowe listki i łańcuszek w kolorze złotym, długość 55-58 cm.
Robię także porządki i postanowiłam posprzedawać w końcu swoje dzieła, które tak robiłam do szuflady i od dziś moją biżuterię można kupić w Galerii Cepelandia
Robię także porządki i postanowiłam posprzedawać w końcu swoje dzieła, które tak robiłam do szuflady i od dziś moją biżuterię można kupić w Galerii Cepelandia
wtorek, 29 marca 2011
Frywolitkowy
Ostatnio wydziergałam taki naszyjnik. Nie mam już tyle cierpliwości do frywolitki, co kiedyś :) Może dlatego, że wiosna i dusza się rwie:)
Zrobiłam też dwie bransoletki- składaki z różnych odzyskanych elementów...
Zrobiłam też dwie bransoletki- składaki z różnych odzyskanych elementów...
wtorek, 15 marca 2011
czwartek, 25 listopada 2010
zielony,frywolitkowy naszyjnik /green tatted necklace
Robiąc ten naszyjnik korzystałam z wzoru na zakładkę, który nalazłam u Midii
Najlepiej prezentuje się na gołej szyi... Niestety nie miałam pod ręką żadnej szyi do sfotografowania.
Najlepiej prezentuje się na gołej szyi... Niestety nie miałam pod ręką żadnej szyi do sfotografowania.
sobota, 16 października 2010
Filcowy naszyjnik
Wczoraj wykonałam jeszcze taki oto naszyjnik z filcowych kulek i koralików oklejonych materiałem w kwiatki.
środa, 22 września 2010
Wełniaczki...
Wczorajszy wieczór zdominowało filcowanie... Po pierwsze postanowiłam przerobić poprzednie korale bo nie do końca byłam do nich przekonana... teraz o wiele bardziej mi się podobają.
Dorobiłam jeszcze do nich kolczyki... największą trudność sprawiły mi te małe, czarne, wełniane kuleczki... podziabałam się przy tym igłą... Dodałam jeszcze małe kuleczki z lawy bo idealnie mi tu pasowały..
Czarne kulki tylko lekko ufilcowałam igłą żeby wyglądały jak kłębki wełny... Tak wyglądają w zbliżeniu...
No i jeszcze korale w całości..
Dorobiłam jeszcze do nich kolczyki... największą trudność sprawiły mi te małe, czarne, wełniane kuleczki... podziabałam się przy tym igłą... Dodałam jeszcze małe kuleczki z lawy bo idealnie mi tu pasowały..
Czarne kulki tylko lekko ufilcowałam igłą żeby wyglądały jak kłębki wełny... Tak wyglądają w zbliżeniu...
No i jeszcze korale w całości..
piątek, 17 września 2010
Filcowe korale koloru koralowego...
Za sprawą mojej siostry powróciłam na chwilę do filcowania... Siostra dała mi starą, lekko sfilcowaną wełnę w kolorze koral... Nigdy nie mogę przejść obojętnie obok rzeczy w tym kolorze dlatego postanowiłam ją zrecyklingować :) Dwa wieczory dziabałam igłą a potem turlałam kulki na mokro. I wyszły takie oto korale... Wszystkie inne materiały do wykonania także pochodzą z recyklingu dlatego łańcuszek przedłużający i zapięcia są (niestety) w kolorze srebrnym.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




