Ostatnio czas spędzam robiąc zakupy a to do szkoły bo mój 4-latek idzie do "zerówki", a to do domu bo przyjechałam i nic tu nie jest tak, jak bym chciała albo buszuję po second handach bo można tu trafić prawdziwe perełki za grosze... Nie mam tu też za bardzo sprzętu więc buszuję także po sklepach hobbystycznych...
Anyway chciałam się trochę pochwalić co udało mi się wyszperać :)
W Penneys tudzież w Primarku mają urocze świeczuszki o zapachu wanilii.. Pachną bardzo intensywnie a jak się zużyją mogą posłużyć jako puzderko na drobiazgi... W moim zamieszkała biżuteria :)
Mają też wersję czerwoną :)
Zakupiłam też kolorowe funky-szydełka w Inspiring Ideas (kocham ten sklep i spędzam tam dużo czasu... gdyby nie te ceny:( )
W środku z brokatem ;-) Wręcz dyskotekowe ;D
W second handzie udało mi się kupić kremową torebkę od Prady za ok 20 zł :) Uwielbiam ją a o nowej mogłabym na razie tylko pomarzyć...
Pod wpływem impulsu kupiłam też tą spódnicę bo uwielbiam groszki choć nie wiem czy ją kiedyś założę :)
No ale nie samymi zakupami się żyje więc i do pracy się wzięłam... Mam rozpoczęte 2 większe robótki ale nie wiem kiedy skończę bo zabrakło mi białej Aidy 15...
Głowię się też nad tym jak "ocieplić" salon, bardzo podoba mi się styl shabby chic ale raczej nie przejdzie w zdominowanym przez mężczyzn, domu :( Porobiłam już zdjęcia "przed" jak coś mi się uda wymyślić to zdam relację popartą odpowiednią dokumentacją fotograficzną...
Pozdrawiam