ALL RIGHTS RESERVED
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czółenko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czółenko. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 listopada 2011

Forest

Moje miejsce do pracy zdaje egzamin :) Ciągle coś nowego powstaje ;) Na przykład ten naszyjnik. Motyw frywolitkowy wykonany z nici lizbeth nr 10. Kiedyś (chyba jeszcze latem)zakupiłam ją u Midii i tak mi się spodobała, że szkoda mi było jej zepsuć... W końcu ją ruszyłam i zakochałam się w niej bo jest idealna do frywolitek moim zdaniem :) Do motywu doczepiłam lekkie, metalowe listki i łańcuszek w kolorze złotym, długość 55-58 cm.

Robię także porządki i postanowiłam posprzedawać w końcu swoje dzieła, które tak robiłam do szuflady i od dziś moją biżuterię można kupić w Galerii Cepelandia

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Pierwsze skończone czółenkowe dzieło/First shuttle tatting work finished

Ogólnie u mnie ostatnio wiele się dzieje. Przyjechał mąż na urlop, chodzę na rozmowy kwalifikacyjne, spotykam się ze znajomymi i szleję z dzieckiem... Na biżuterię na razie nie ma czasu. Wieczorami sobie troszkę plączę czółenkiem.... Wpadłam żeby pokazać swoje pierwsze skończone dzieło... bransoletkę. Pomyliłam się kilka razy ale ogólnie jestem zadowolona z efektu i noszę ją bardzo chętnie :)



niedziela, 12 czerwca 2011

lato :) / Summer

Dawno mnie nie było... to dlatego, że ostatnio uczę się na czółenku i nie mam za wiele do pokazania. Zacznę od czółenkowych postępów...
Faktycznie robótki są sztywniejsze niż igłowe ale za to ciężko się pruje w razie pomyłki:( A mylę się często... w zasadzie nie udało mi się jeszcze niczego skończyć :)
W przerwie... kiedy mieliśmy z czółenkiem kryzys... powróciłam na chwilkę do igły i zrobiłam słodkie, letnie, frywolne kolczyki....
A któregoś wieczoru, jak nie mogłam spać, posplatałam sztuczne perły z recyklingu w taką oto bransoletkę :)

I tak się kolorowo i letnio zrobiło u mnie... :)
Pozdrawiam i miło mi, że zaglądacie i obserwujecie :*

A i w międzyczasie zrobiłam sobie makijaż permanentny brwi... Trochę bolało ale do przeżycia za to jestem bardzo zadowolona z efektu. Nim jednak ten efekt się ukazał chodziłam z karykaturalnymi czarnymi krechami, na dodatek strasznie swędziało jak się goiło... ale czego to się nie robi :p

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...