Ostatnio wśród odnawiających stare meble zapanował szał na farby chalk paint. .. Czytałam wiele pozytywnych opinii na ich temat dlatego postanowiłam je wypróbować. Zainwestowałam 50 centów w porcelanowego (no niezupełnie to raczej jakiś szkliwiony gips czy coś) ptaszka i wypróbować je na tym... słyszałam, że można bez primera... Można tylko umyłam go płynem do szyb i pomalowałam farbą silver firmy Autentico.... Miałam w planach jeszcze pokombinować, postarzyć ale póki co podoba mi się taki jaki jest. Jak się znudzi, podziałam dalej... A farby uwielbiam są wydajne i bardzo dobrze kryją.
Blog o ręcznie robionej biżuterii i nie tylko.... This blog is about handmade jewelery and my other hobbies...
ALL RIGHTS RESERVED
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decorations. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decorations. Pokaż wszystkie posty
środa, 1 października 2014
piątek, 30 maja 2014
W ramce. ..
Bardzo lubię szydełkować, ciągle coś dziergam... ostatnio małe elementy, aplikacje. Nie chcę mieć całego domu w serwetkach. Postanowiłam oprawiać niektóre. .. Jak wam się to podoba?
wtorek, 22 kwietnia 2014
Podkładki
Na mój szklany stolik podkładki pod kubki są niezbędne... jestem w trakcie robienia takich prostych, białych
niedziela, 13 kwietnia 2014
wtorek, 18 lutego 2014
Takie tam...
Ostatnio popadłam w zimowy letarg... Nie miałam weny i natchnienia... Nie mogę już doczekać się wiosny :)
Przywołuję wiosnę kolorowymi dekoracjami w domu...
Staram się korzystać z każdego dnia bez deszczu i spędzać go na powietrzu...
... nawet moje dziecko jakieś ospałe :)
czwartek, 23 stycznia 2014
sobota, 28 grudnia 2013
Święta, święta i po świętach
Mam nadzieję, że Wasze święta były udane... Ja tam się cieszę, że już po.
Nigdy więcej chyba nie spojrzę na bigos i pierogi z kapustą i grzybami... to samo czuję do sernika i makowca :)
Bardzo szybko zleciał mi ten rok... nie miałam nawet czasu na prowadzenie bloga. Przez cały ten czas byłam skupiona na mało ważnych rzeczach... na zarabianiu pieniędzy w pracy, której nie znoszę i na zadowalaniu innych. Zabrakło czasu na to, co lubię, na moje hobby a potrzebę samorealizacji zepchnęłam gdzieś w głąb podświadomości... Ale nie było mi z tym dobrze :( Dlatego postanawiam sobie na nowy rok bardziej zadbać o siebie, o swój rozwój, o ciało i duszę... Moje zainteresowania się trochę zmieniły dlatego mam nadzieję, że od Nowego Roku na moim blogu będzie trochę nowości.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego w 2014 roku!!!
niedziela, 8 grudnia 2013
Recycling
Ten, kto zagląda do mnie częściej, już wie, że jestem fanką recyklingu... Zanim coś wyrzucę, zastanawiam się czy jeszcze do czegoś się nie przyda... W zasadzie to większość rzeczy wykorzystuję ponownie. Ubrania w dobrym stanie oddaję do charity shopów ale jak coś się nie nadaje to wcale nie znaczy, że trzeba wyrzucić... Oto przykład ponownego zastosowania ;)
Poduszka uszyta z bluzki... bardzo podobał mi się wzór na tkaninie a bluzka już nie nadawała się do noszenia. Mistrzem krawiectwa nie jestem ale uszyłam ;-)
poniedziałek, 4 listopada 2013
Cupcake box
Jakiś czas temu kupiłam uroczy papier prezentowy w babeczki. .. długo przeleżał w szafie. Ponieważ mam problemy z organizacją swoich szpargałów postanowiłam wykorzystać go do ozdobienia pudełek i zrobić porządek w swoich rzeczach. ... To okrągłe pełni funkcję skarbonki ;-)
P.S. 1
Taka mała rada dla początkujących...Lepiej dobrze posmarować papier klejem, jak tapetę, poczekać aż papier nasiąknie, przykleić, wygładzić i, jak wyschnie, polakierować .. Jeśli posmarujemy pudełko klejem zamiast papieru, powstaną nierówności.
P.S. 2
Przepraszam za ostatnio kiepską jakość zdjęć ale robię je smartfonem bo ciągle zbieram na dobry aparat... Stąd ta skarbonka ;-)
wtorek, 2 lipca 2013
Quick diy
Nie mogłam już patrzeć na starą lampę w sypialni i wpadłam na pomysł żeby ją przerobić. .. tanio i szybko
poniedziałek, 17 czerwca 2013
Turkusowa serwetka
Ta serwetka powstała gdzieś w marcu... kupiłam turkusowe kordonki w chińskim sklepie, które okazały się do niczego nie przydatne... Połączyłam 3 razem i powstała gruba, falbaniasta serwetka.... ale zepsuł mi się aparat i dopieroteraz doczekała się zdjęcia... Niestety robione smartfonem gdyż dalej nie kupiłam aparatu :(
wtorek, 27 listopada 2012
Słoneczna serweta...
Ostatnio dostałam motek żółtej, bawełnianej włóczki... zastanawiałam się co z nią zrobić aż w końcu stwierdziłam, że przydałaby mi się jakaś serwetka na stół w kuchni... Naplątałam więc taką oto optymistyczną, słoneczną bo kuchnię mam ponurą. Wzór oryginalnie jest na obrus i pochodzi z jakiejś gazetki ale ja wykorzystałam tylko kawałek i po swojemu zakończyłam. Użyłam też większego szydełka żeby splot był w miarę luźny. Efekt nawet ok ale szału nie ma ;p
wtorek, 25 września 2012
Powoli wracam...
Wiem, że ostatnio mało mnie tu było, niektórzy przestali już do mnie zaglądać..... Ale sprawy się powoli unormowały, dziecko w szkole się odnalazło a mi już brakuje wymyślania nowej biżuterii...
Dzisiaj popełniłam takie kolczyki z piór do wyjściowej bluzki w identycznym kolorze... nie lubię jak te piórka tak się majtają same na wietrze dlatego dodałam błyszczące serca w kolorze starego złota i jestem zadowolona z efektu :)
Jakiś czas temu wyszydełkowałam taką serwetkę ze sznurka, ale nie byłam pewna czy mi się ona podoba więc swoje odleżała w szafie aż w końcu przycupnęła na oknie, w salonie pod kwiatkiem....
No i robię bieżnik na ławę ale jakoś mi to opornie idzie i już mi się odechciało bo robi się go łącząc drobne elementy a to mozolna praca :p Póki co ma rozmiar serwetki i nie wiem czy taki już nie zostanie...
Pozdrawiam
Dzisiaj popełniłam takie kolczyki z piór do wyjściowej bluzki w identycznym kolorze... nie lubię jak te piórka tak się majtają same na wietrze dlatego dodałam błyszczące serca w kolorze starego złota i jestem zadowolona z efektu :)
Jakiś czas temu wyszydełkowałam taką serwetkę ze sznurka, ale nie byłam pewna czy mi się ona podoba więc swoje odleżała w szafie aż w końcu przycupnęła na oknie, w salonie pod kwiatkiem....
No i robię bieżnik na ławę ale jakoś mi to opornie idzie i już mi się odechciało bo robi się go łącząc drobne elementy a to mozolna praca :p Póki co ma rozmiar serwetki i nie wiem czy taki już nie zostanie...
Pozdrawiam
środa, 22 sierpnia 2012
Shopping :)
Ostatnio czas spędzam robiąc zakupy a to do szkoły bo mój 4-latek idzie do "zerówki", a to do domu bo przyjechałam i nic tu nie jest tak, jak bym chciała albo buszuję po second handach bo można tu trafić prawdziwe perełki za grosze... Nie mam tu też za bardzo sprzętu więc buszuję także po sklepach hobbystycznych...
Anyway chciałam się trochę pochwalić co udało mi się wyszperać :)
W Penneys tudzież w Primarku mają urocze świeczuszki o zapachu wanilii.. Pachną bardzo intensywnie a jak się zużyją mogą posłużyć jako puzderko na drobiazgi... W moim zamieszkała biżuteria :)
Mają też wersję czerwoną :)
Zakupiłam też kolorowe funky-szydełka w Inspiring Ideas (kocham ten sklep i spędzam tam dużo czasu... gdyby nie te ceny:( )
W środku z brokatem ;-) Wręcz dyskotekowe ;D
W second handzie udało mi się kupić kremową torebkę od Prady za ok 20 zł :) Uwielbiam ją a o nowej mogłabym na razie tylko pomarzyć...
Pod wpływem impulsu kupiłam też tą spódnicę bo uwielbiam groszki choć nie wiem czy ją kiedyś założę :)
No ale nie samymi zakupami się żyje więc i do pracy się wzięłam... Mam rozpoczęte 2 większe robótki ale nie wiem kiedy skończę bo zabrakło mi białej Aidy 15...
Głowię się też nad tym jak "ocieplić" salon, bardzo podoba mi się styl shabby chic ale raczej nie przejdzie w zdominowanym przez mężczyzn, domu :( Porobiłam już zdjęcia "przed" jak coś mi się uda wymyślić to zdam relację popartą odpowiednią dokumentacją fotograficzną...
Pozdrawiam
Anyway chciałam się trochę pochwalić co udało mi się wyszperać :)
W Penneys tudzież w Primarku mają urocze świeczuszki o zapachu wanilii.. Pachną bardzo intensywnie a jak się zużyją mogą posłużyć jako puzderko na drobiazgi... W moim zamieszkała biżuteria :)
Mają też wersję czerwoną :)
Zakupiłam też kolorowe funky-szydełka w Inspiring Ideas (kocham ten sklep i spędzam tam dużo czasu... gdyby nie te ceny:( )
W środku z brokatem ;-) Wręcz dyskotekowe ;D
W second handzie udało mi się kupić kremową torebkę od Prady za ok 20 zł :) Uwielbiam ją a o nowej mogłabym na razie tylko pomarzyć...
Pod wpływem impulsu kupiłam też tą spódnicę bo uwielbiam groszki choć nie wiem czy ją kiedyś założę :)
No ale nie samymi zakupami się żyje więc i do pracy się wzięłam... Mam rozpoczęte 2 większe robótki ale nie wiem kiedy skończę bo zabrakło mi białej Aidy 15...
Głowię się też nad tym jak "ocieplić" salon, bardzo podoba mi się styl shabby chic ale raczej nie przejdzie w zdominowanym przez mężczyzn, domu :( Porobiłam już zdjęcia "przed" jak coś mi się uda wymyślić to zdam relację popartą odpowiednią dokumentacją fotograficzną...
Pozdrawiam
poniedziałek, 5 grudnia 2011
Wyzwanie śnieżynkowe 1
Oczywiście z małym poślizgiem ale mam nadzieję, że nadrobię w trakcie zaległości :) Miałam w zamyśle wszystkie śnieżynki robić czółenkiem ale kompletnie mi to nie szło więc wróciłam do kochanej igły... Od razu szybciej i ładniej poszło...
Wzór miałam ściągnięty z Internetu w wersji papierowej i nie wiem kto jest autorem ale na pewno nie ja :(
Wzór miałam ściągnięty z Internetu w wersji papierowej i nie wiem kto jest autorem ale na pewno nie ja :(
wtorek, 22 listopada 2011
Kącik do pracy...
Dzisiaj chciałam się podzielić z Wami jak zorganizowałam sobie mini kącik do pracy :p i przy okazji pochwalić się serwetką, którą wydziergałam ostatnio... Już kiedyś taką robiłam tylko w kolorze bordo (tutaj). W sumie to nie lubię serwetek ale robienie ich mnie odpręża...
Kiedy mój mąż przyniósł mi do domu znalezione białe lusterko z szufladką postanowiłam połączyć te dwa elementy, uporządkowałam biurko, przestawiłam drukarkę, papierzyska do segregatora, przemalowałam tablicę korkową (pomysł z jakiegoś programu o aranżacji wnętrz)... Mam teraz kawałek swojej własnej, prywatnej przestrzeni w romantycznych, dziewczyńskich kolorach (przydałoby się przemalować ścianę:)
Wygląda to tak:
A tu tablica...
Coś czuję, że to dopiero początek bo jeszcze nie jestem w 100 procentach usatysfakcjonowana końcowym efektem :) Bardzo chętnie zobaczę jak wyglądają wasze miejsca do tworzenia tych pięknych rzeczy... Może coś mnie zainspiruje....
I na koniec jeszcze kolejna szydełkowa śnieżynka. Wzór pochodzi z książki, o której już pisałam w poprzednim poście :)
Całkiem fajnie wyszła bo jest taka lekka i puszysta jak prawdziwy płatek śniegu :)
Przy okazji chciałam podziękować za miłe komentarze i, że jesteście tu ze mną :*
Kiedy mój mąż przyniósł mi do domu znalezione białe lusterko z szufladką postanowiłam połączyć te dwa elementy, uporządkowałam biurko, przestawiłam drukarkę, papierzyska do segregatora, przemalowałam tablicę korkową (pomysł z jakiegoś programu o aranżacji wnętrz)... Mam teraz kawałek swojej własnej, prywatnej przestrzeni w romantycznych, dziewczyńskich kolorach (przydałoby się przemalować ścianę:)
Wygląda to tak:
A tu tablica...
Coś czuję, że to dopiero początek bo jeszcze nie jestem w 100 procentach usatysfakcjonowana końcowym efektem :) Bardzo chętnie zobaczę jak wyglądają wasze miejsca do tworzenia tych pięknych rzeczy... Może coś mnie zainspiruje....
I na koniec jeszcze kolejna szydełkowa śnieżynka. Wzór pochodzi z książki, o której już pisałam w poprzednim poście :)
Całkiem fajnie wyszła bo jest taka lekka i puszysta jak prawdziwy płatek śniegu :)
Przy okazji chciałam podziękować za miłe komentarze i, że jesteście tu ze mną :*
niedziela, 20 listopada 2011
szydełkowe gwiazdki...
Dwie wypatrzyłam u Lacrimy (tutaj). Mi nie wyszły tak ładnie bo jakąś wkurzającą włóczkę miałam :), poza tym nigdy nie będę w tym tak dobra :) a wzór na trzecią pochodzi z tej książki... Mimo, że krzywe to i tak zawisną na świątecznej choince :)
środa, 27 kwietnia 2011
Początek czegoś większego/ The beginning of something bigger
Jestem w trakcie wielkiego pakowania bo w maju wracam do Polski... Nazbierało się tych klamotów, które muszę wysłać kurierem do domu. Popakowałam więc wszelkie szczypce, koraliki, bibeloty i pierdoty do pudeł. Zostawiłam tylko nici i postanowiłam nie zajmować się niczym innym tylko tym:
To będzie firanka do mojej kuchni :) Myślę, że będzie się cudnie prezentować w oknie i nikt inny na moim osiedlu, ba w moim mieście a nawet powiecie, takiej nie będzie miał ;-) Nie wiem tylko czy starczy mi cierpliwości.... Będę informować o postępach.
To będzie firanka do mojej kuchni :) Myślę, że będzie się cudnie prezentować w oknie i nikt inny na moim osiedlu, ba w moim mieście a nawet powiecie, takiej nie będzie miał ;-) Nie wiem tylko czy starczy mi cierpliwości.... Będę informować o postępach.
wtorek, 8 lutego 2011
Szydełkiem..
Ostatnio ciągle szydełkuję. Zazwyczaj nie jestem zadowolona z efektu zwłaszcza jeśli chodzi o małe elementy do biżuterii. Ciągle wychodzą nierówne nie wiem dlaczego bo przecież posługuję się schematem i liczę oczka... Chyba to kwestia wprawy po prostu...
Tutaj wklejam moją drugą serwetkę :) Nie lubię serwetek, ale ta mi się bardzo podoba (może dlatego, że sama robiłam:). Wzór pochodzi z gazetki "Sabrina Robótki extra" 5/2010.
A tutaj małe, szydełkowe kolczyki... coś czuję, że będą to moje ulubione póki co :)
A te były moje ulubione do tej pory. Zrobione z kokosowych serc. Pomalowałam je, wypaliłam Runami swoje imię i polakierowałam. Na koniec dodałam ceramiczne kulki i bigle i voila.
Tutaj wklejam moją drugą serwetkę :) Nie lubię serwetek, ale ta mi się bardzo podoba (może dlatego, że sama robiłam:). Wzór pochodzi z gazetki "Sabrina Robótki extra" 5/2010.
A tutaj małe, szydełkowe kolczyki... coś czuję, że będą to moje ulubione póki co :)
A te były moje ulubione do tej pory. Zrobione z kokosowych serc. Pomalowałam je, wypaliłam Runami swoje imię i polakierowałam. Na koniec dodałam ceramiczne kulki i bigle i voila.
czwartek, 25 listopada 2010
Frywolitkowa gwiazdka /tatted star
Wzór na tą gwiazdkę znalazłam u Jon Yusoff Jednak użyłam nici Aida nr 15 i niezbyt przyjemnie się frywolitkowało. Następnym razem użyję czegoś sztywniejszego... nie wiem czółenkiem pewnie by wyszło ładnie... Ech muszę się w końcu nauczyć...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


