Ostatnio wymyśliłam sobie takie kwiatki. .. wykonane na szydełku ze szklanych koralików
Blog o ręcznie robionej biżuterii i nie tylko.... This blog is about handmade jewelery and my other hobbies...
ALL RIGHTS RESERVED
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 lipca 2013
czwartek, 15 listopada 2012
Wymianka w stylu Kath Kidston
Luna zorganizowała u siebie na blogu wymiankę w stylu Kath Kidston. Moją wymiankową parą została Iza, która robi cudną biżuterię... Temat wymianki, choć przyjemny, okazał się być trudny do zrealizowania, gdyż Iza wybrała sobie jako technikę frywolitki lub plecionki koralikowe... Trudno mi było znaleźć w Irlandii kordonek w jakimś fajnym kolorze, który pasowałby do zaproponowanego stylu a te, które miałam nie nadawały się. Z koralikami wcale nie było lepiej dlatego zdecydowałam się na szydełko.
Zrobiłam kolczyki koła....
Kwadratowe podstawki pod kubki:
i gumkę do włosów:
dodatkowo zrobiłam jeszcze kolczyki z piór:
A oto, co zrobiła dla mnie Iza:
Zdjęcie pożyczyłam z bloga Luny gdyż zepsuł mi się aparat i musiałabym pożyczyć od kogoś a i tak już mam opóźnienie z publikacją tego posta.
Chciałabym podziękować Lunie za zorganizowanie wymianki i Izie za piękną biżuterię: DZIĘKUJĘ DZIEWCZYNY ;-)
Zrobiłam kolczyki koła....
Kwadratowe podstawki pod kubki:
i gumkę do włosów:
dodatkowo zrobiłam jeszcze kolczyki z piór:
A oto, co zrobiła dla mnie Iza:
Zdjęcie pożyczyłam z bloga Luny gdyż zepsuł mi się aparat i musiałabym pożyczyć od kogoś a i tak już mam opóźnienie z publikacją tego posta.
Chciałabym podziękować Lunie za zorganizowanie wymianki i Izie za piękną biżuterię: DZIĘKUJĘ DZIEWCZYNY ;-)
wtorek, 25 września 2012
Powoli wracam...
Wiem, że ostatnio mało mnie tu było, niektórzy przestali już do mnie zaglądać..... Ale sprawy się powoli unormowały, dziecko w szkole się odnalazło a mi już brakuje wymyślania nowej biżuterii...
Dzisiaj popełniłam takie kolczyki z piór do wyjściowej bluzki w identycznym kolorze... nie lubię jak te piórka tak się majtają same na wietrze dlatego dodałam błyszczące serca w kolorze starego złota i jestem zadowolona z efektu :)
Jakiś czas temu wyszydełkowałam taką serwetkę ze sznurka, ale nie byłam pewna czy mi się ona podoba więc swoje odleżała w szafie aż w końcu przycupnęła na oknie, w salonie pod kwiatkiem....
No i robię bieżnik na ławę ale jakoś mi to opornie idzie i już mi się odechciało bo robi się go łącząc drobne elementy a to mozolna praca :p Póki co ma rozmiar serwetki i nie wiem czy taki już nie zostanie...
Pozdrawiam
Dzisiaj popełniłam takie kolczyki z piór do wyjściowej bluzki w identycznym kolorze... nie lubię jak te piórka tak się majtają same na wietrze dlatego dodałam błyszczące serca w kolorze starego złota i jestem zadowolona z efektu :)
Jakiś czas temu wyszydełkowałam taką serwetkę ze sznurka, ale nie byłam pewna czy mi się ona podoba więc swoje odleżała w szafie aż w końcu przycupnęła na oknie, w salonie pod kwiatkiem....
No i robię bieżnik na ławę ale jakoś mi to opornie idzie i już mi się odechciało bo robi się go łącząc drobne elementy a to mozolna praca :p Póki co ma rozmiar serwetki i nie wiem czy taki już nie zostanie...
Pozdrawiam
czwartek, 31 maja 2012
Dawno mnie nie było...
Ostatnio jestem ciągle jakaś zabiegana, roztrzepana, zestresowana i na niczym nie mogę się skoncentrować... Coś tam troszkę dłubię ale wszystko pozaczynane i nie skończone... Albo nie mam czasu zrobić zdjęć.
Na pocieszenie dla tych, co tu do mnie jeszcze zaglądają wrzucam dwa zdjęcia:)
Czerwone, trochę cygańskie kolczyki dla odważnych kobiet...
i recyklingowa bransoletka z zamka i szydełkowej różyczki :) Dostępne u mnie :)
Na pocieszenie dla tych, co tu do mnie jeszcze zaglądają wrzucam dwa zdjęcia:)
Czerwone, trochę cygańskie kolczyki dla odważnych kobiet...
i recyklingowa bransoletka z zamka i szydełkowej różyczki :) Dostępne u mnie :)
sobota, 5 maja 2012
Recyklingowo...
Lato za oknem a mnie rozłożyła choroba :( Leczę się na różne sposoby ale chyba bez wizyty u lekarza się nie obejdzie... A miałam tyle planów na długi weekend :( Za to miałam trochę więcej czasu na kombinowanie z biżuterią... Zrobiłam broszkę ze starej podszewki...
Bransoletkę ze starego T-Shirta, którą bardzo lubię nosić....
I pierwsze kolczyki decoupage... tzn działałam już trochę z decoupagem ale nie w biżuterii... Kolczyki wyszły tak sobie...
Bransoletkę ze starego T-Shirta, którą bardzo lubię nosić....
I pierwsze kolczyki decoupage... tzn działałam już trochę z decoupagem ale nie w biżuterii... Kolczyki wyszły tak sobie...
środa, 29 lutego 2012
Wsiorbało mnie :)
Ostatnio na tapecie u mnie patchwork i nie mogę go skończyć, straciłam zapał :( Żeby od niego odpocząć postanowiłam sobie usupłać jakieś frywolitkowe kolczyki. Wyszły tak eleganckie i dostojne, że aż nie w moim stylu :)
Autorką wzoru jest Jon jest to mniejsza część jednej z jej zakładek na dodatek pomyliłam się we wzorze więc z małymi modyfikacjami :)
Podoba mi się to połączenie masywnego, metalowego elementu(oczywiście z recyclingu) ze zwiewną koronką. Kolczyki bez bigla mają długość 10 cm.
Do kupienia tutaj
Autorką wzoru jest Jon jest to mniejsza część jednej z jej zakładek na dodatek pomyliłam się we wzorze więc z małymi modyfikacjami :)
Podoba mi się to połączenie masywnego, metalowego elementu(oczywiście z recyclingu) ze zwiewną koronką. Kolczyki bez bigla mają długość 10 cm.
Do kupienia tutaj
piątek, 13 stycznia 2012
Kwiatowo...
Hej,
U nas dziś szaro-buro, jakiś niby-śnieg pada, wieje i jest tak przyjemnie, że mam ochotę siedzieć pod kocem i pić herbatę (najlepiej z wkładką)... Aby poprawić sobie i innym humory u mnie dziś kwiatowo :)
Najpierw przedstawiam róże, które ostatnio dzielnie dziergałam... Te, które jako pierwsze w miarę wyszły przyszyłam do gumek do włosów. Bardzo mi się efekt podoba:)
Potem postanowiłam zrobić przywieszkę, do róży dodałam czarny, plastikowy środek... i róża już nie jest do końca różą... Zawiesiłam na metalowym, kuleczkowym łańcuszku i, co tu dużo mówić, dumna jestem (choć nie byłabym sobą gdybym była w 100 procentach zadowolona- doprowadza mnie to do szału :)
I, skoro już tu tak kwiatowo, to prezentuję kolczyki, które zrobiła mi Monia już dawno na wymiankę. Zdjęcie dopiero teraz bo jak tylko założyłam to jeden gdzieś mi się zgubił w centrum Legnicy (może ktoś znalazł? jeśli tak to uderzać do Moni i zrobi drugi do kompletu)... Na szczęście mam już dwa więc zrobiłam zdjęcie...
Wzór na moją różę znalazłam gdzieś w Internecie i mam go w wersji wydrukowanej, ale znalazłam także tutorial tutaj. A powyższe prace można dostać w Cepelandii.
U nas dziś szaro-buro, jakiś niby-śnieg pada, wieje i jest tak przyjemnie, że mam ochotę siedzieć pod kocem i pić herbatę (najlepiej z wkładką)... Aby poprawić sobie i innym humory u mnie dziś kwiatowo :)
Najpierw przedstawiam róże, które ostatnio dzielnie dziergałam... Te, które jako pierwsze w miarę wyszły przyszyłam do gumek do włosów. Bardzo mi się efekt podoba:)
Potem postanowiłam zrobić przywieszkę, do róży dodałam czarny, plastikowy środek... i róża już nie jest do końca różą... Zawiesiłam na metalowym, kuleczkowym łańcuszku i, co tu dużo mówić, dumna jestem (choć nie byłabym sobą gdybym była w 100 procentach zadowolona- doprowadza mnie to do szału :)
I, skoro już tu tak kwiatowo, to prezentuję kolczyki, które zrobiła mi Monia już dawno na wymiankę. Zdjęcie dopiero teraz bo jak tylko założyłam to jeden gdzieś mi się zgubił w centrum Legnicy (może ktoś znalazł? jeśli tak to uderzać do Moni i zrobi drugi do kompletu)... Na szczęście mam już dwa więc zrobiłam zdjęcie...
Wzór na moją różę znalazłam gdzieś w Internecie i mam go w wersji wydrukowanej, ale znalazłam także tutorial tutaj. A powyższe prace można dostać w Cepelandii.
niedziela, 8 stycznia 2012
Pawie pióra i serca vintage...
Te kolczyki zrobiłam już dawno przed świętami na prezent, dlatego dopiero teraz zamieszczam. Są naprawdę zjawiskowe ale ciężkie do sfotografowania z racji tego, że bardzo długie... Może mi ktoś podpowie jak zrobić fajne zdjęcie długaśnych kolczyków?
czwartek, 1 grudnia 2011
Zaległości
Dzisiaj troszkę was zasypię zdjęciami :) Ostatnio jakoś nie było światła do robienia zdjęć więc dziś korzystając z ładnej pogody i wczesnej pory nadrobiłam zaległości :)
Ten czerwony naszyjnik z elementów z recyclingu....
Ten niebieski wełniaczek powstał z akrylowej wełny i stalowej linki...
Pióra z recyclingu- postanowiłam dodać do nich metalowe blaszki, które też układają się troszkę jak piórko...
Kolczyki z naszyjników....
I zielona bransoletka na drucie pamięciowym... postanowiłam dodać do niej romantyczne serduszko...
A teraz wracam do pracy poobrabiać zdjęcia bo zamierzam się wystawić w kolejnej galerii... Zdjęcia mają być w formie kwadratu i jakoś nijak nie chcą fajnie wyglądać...
tutaj można kupić prezentowane prace- Art Stacja
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)
Ten czerwony naszyjnik z elementów z recyclingu....
Ten niebieski wełniaczek powstał z akrylowej wełny i stalowej linki...
Pióra z recyclingu- postanowiłam dodać do nich metalowe blaszki, które też układają się troszkę jak piórko...
Kolczyki z naszyjników....
I zielona bransoletka na drucie pamięciowym... postanowiłam dodać do niej romantyczne serduszko...
A teraz wracam do pracy poobrabiać zdjęcia bo zamierzam się wystawić w kolejnej galerii... Zdjęcia mają być w formie kwadratu i jakoś nijak nie chcą fajnie wyglądać...
tutaj można kupić prezentowane prace- Art Stacja
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)
czwartek, 13 października 2011
Kokosowe zęby...
Dziś mam do pokazania kolczyki, które absolutnie uwielbiam. Wykonane z zębów z kokosa, na dłuuuugim łańcuszku. Są bardzo lekkie i fajnie wyglądają jak się majtają we włosach:) Długość bez bigla 10 cm.
Tadam!
Jak zwykle nie mogłam się zdecydować które zdjęcie wybrać... :/
Tadam!
Jak zwykle nie mogłam się zdecydować które zdjęcie wybrać... :/
poniedziałek, 5 września 2011
Składaki...
Ostatnio moje życie koncentruje się w okół dziecka.... Przyszedł czas na przedszkole- ważny etap w życiu mojego Synka. Przez trzy lata siedział w domu tylko z mamusią a teraz musi zostać z obcą Panią i gromadką dzieci... Ciężki temat... Niby podoba mu się w przedszkolu ale codziennie jest płacz, że nie chce tam iść i zostać... Wiem, że większość dzieci i rodziców podobnie przechodzi ten okres... Niemniej jednak jest to dla mnie duży stres...
A żeby post nie był bez zdjęć, wklejam zdjęcia ostatnio poskładanych kolczyków. Zielone całe szklane, czerwone szkło i koral a jaskółeczki są z recyklingu- były kiedyś częścią naszyjnika.
Już jakiś czas zajmuję się robieniem biżuterii, ale dalej nie do końca wychodzą mi loopiki... powinny być takie drobniutkie i okrąglutkie:(
A żeby post nie był bez zdjęć, wklejam zdjęcia ostatnio poskładanych kolczyków. Zielone całe szklane, czerwone szkło i koral a jaskółeczki są z recyklingu- były kiedyś częścią naszyjnika.
Już jakiś czas zajmuję się robieniem biżuterii, ale dalej nie do końca wychodzą mi loopiki... powinny być takie drobniutkie i okrąglutkie:(
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
Szydełkowo, kolorowo...
U mnie kolorów ciąg dalszy... Za oknem dziś żar leje się z nieba więc proponuję soczyste, orzeźwiające zielenie :) Kolczyki powstały ze starych kordonków, i akrylowych kółeczek, których mam zatrzęsienie i postanowiłam jakoś wykorzystać...
sobota, 20 sierpnia 2011
Kolorowe pióra...
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, dziś będzie kolorowo. Postanowiłam wrócić na chwilę do kolczyków z piór. Bardzo lubię je robić i nosić.
Te wykonane są z czarnych i białych piór, szklanych, błękitnych kostek i grafitowych koralików na stalowej (niebieskiej) lince. Wszystkie elementy, oprócz bigli, z odzysku. Długość (bez bigla) 12 cm.
Te także wykonane z odzyskanych elementów: fioletowych piórek, szklanych koralików w tym samym kolorze, drobnych, zielonych koralików, na stalowej lince. Długość bez bigla 7,5 cm. Ładnie się układają na uchu i przyjemnie noszą...
A już niedługo u mnie kolorowe Candy... Zaglądajcie ;)
Pozdrawiam
Te wykonane są z czarnych i białych piór, szklanych, błękitnych kostek i grafitowych koralików na stalowej (niebieskiej) lince. Wszystkie elementy, oprócz bigli, z odzysku. Długość (bez bigla) 12 cm.
Te także wykonane z odzyskanych elementów: fioletowych piórek, szklanych koralików w tym samym kolorze, drobnych, zielonych koralików, na stalowej lince. Długość bez bigla 7,5 cm. Ładnie się układają na uchu i przyjemnie noszą...
A już niedługo u mnie kolorowe Candy... Zaglądajcie ;)
Pozdrawiam
niedziela, 12 czerwca 2011
lato :) / Summer
Dawno mnie nie było... to dlatego, że ostatnio uczę się na czółenku i nie mam za wiele do pokazania. Zacznę od czółenkowych postępów...
Faktycznie robótki są sztywniejsze niż igłowe ale za to ciężko się pruje w razie pomyłki:( A mylę się często... w zasadzie nie udało mi się jeszcze niczego skończyć :)
W przerwie... kiedy mieliśmy z czółenkiem kryzys... powróciłam na chwilkę do igły i zrobiłam słodkie, letnie, frywolne kolczyki....
A któregoś wieczoru, jak nie mogłam spać, posplatałam sztuczne perły z recyklingu w taką oto bransoletkę :)
I tak się kolorowo i letnio zrobiło u mnie... :)
Pozdrawiam i miło mi, że zaglądacie i obserwujecie :*
A i w międzyczasie zrobiłam sobie makijaż permanentny brwi... Trochę bolało ale do przeżycia za to jestem bardzo zadowolona z efektu. Nim jednak ten efekt się ukazał chodziłam z karykaturalnymi czarnymi krechami, na dodatek strasznie swędziało jak się goiło... ale czego to się nie robi :p
Faktycznie robótki są sztywniejsze niż igłowe ale za to ciężko się pruje w razie pomyłki:( A mylę się często... w zasadzie nie udało mi się jeszcze niczego skończyć :)
W przerwie... kiedy mieliśmy z czółenkiem kryzys... powróciłam na chwilkę do igły i zrobiłam słodkie, letnie, frywolne kolczyki....
A któregoś wieczoru, jak nie mogłam spać, posplatałam sztuczne perły z recyklingu w taką oto bransoletkę :)
I tak się kolorowo i letnio zrobiło u mnie... :)
Pozdrawiam i miło mi, że zaglądacie i obserwujecie :*
A i w międzyczasie zrobiłam sobie makijaż permanentny brwi... Trochę bolało ale do przeżycia za to jestem bardzo zadowolona z efektu. Nim jednak ten efekt się ukazał chodziłam z karykaturalnymi czarnymi krechami, na dodatek strasznie swędziało jak się goiło... ale czego to się nie robi :p
poniedziałek, 11 kwietnia 2011
Letnie kolczyki i Irlandia Północna/ Summerly earrings & Northern Ireland
Ostatnio nie robię za dużo. Mam jakoś ogólnie dość biżuterii i w ramach odpoczynku próbuję nowe techniki albo szydełkuję jakieś nowe motywy, z których nic potem nie powstaje albo muszę spruć... Wymyśliłam sobie takie oto kolczyki żeby wykorzystać te łezki z recyklingu. Te kremowe nawet lubię nosić bo są takie letnie :)
U nas już piękna wiosna dlatego staramy się wykorzystywać każdy weekend na zwiedzanie Irlandii. Głownie są to miejsca rodzinne, ze względu na dziecko. Szczerze mówiąc nie przepadam za takimi miejscami ale czego się nie robi dla swojej pociechy. Wczoraj byliśmy jednak w Irlandii Północnej. Cztery godziny jazdy samochodem w jedną stronę ale warto było... Mój aparat nie nadaje się do fotografowania krajobrazów (albo ja nie potrafię go dobrze ustawić), nie był w stanie oddać całkowicie piękna tych miejsc... Noszę się z zamiarem kupienia jakiegoś lepszego sprzętu.... Tymczasem podziwiajcie :)
U nas już piękna wiosna dlatego staramy się wykorzystywać każdy weekend na zwiedzanie Irlandii. Głownie są to miejsca rodzinne, ze względu na dziecko. Szczerze mówiąc nie przepadam za takimi miejscami ale czego się nie robi dla swojej pociechy. Wczoraj byliśmy jednak w Irlandii Północnej. Cztery godziny jazdy samochodem w jedną stronę ale warto było... Mój aparat nie nadaje się do fotografowania krajobrazów (albo ja nie potrafię go dobrze ustawić), nie był w stanie oddać całkowicie piękna tych miejsc... Noszę się z zamiarem kupienia jakiegoś lepszego sprzętu.... Tymczasem podziwiajcie :)
czwartek, 3 marca 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)






I