Blog o ręcznie robionej biżuterii i nie tylko.... This blog is about handmade jewelery and my other hobbies...
ALL RIGHTS RESERVED
środa, 26 lutego 2014
poniedziałek, 24 lutego 2014
Peeling kawowy- przepis
To zdecydowanie mój kosmetyk wszech czasów. Tani i bardzo skuteczny. Stosowany 1-2 razy w tygodniu działa cuda pięknie wygładza i odżywia skórę... :)
Dla tych, co chcą spróbować, podaję przepis:
Fusy z kawy 3-4 łyżki
łyżka oliwy (może być z oliwek)
łyżka żelu pod prysznic (ja używam mydła roślinnego)
kilka kopel ulubionego olejku eterycznego...
Wszystko dokładnie mieszamy i gotowe... Stosujemy 1-2 razy w tygodniu najlepiej przed wzięciem prysznica.
Dla tych, co chcą spróbować, podaję przepis:
Fusy z kawy 3-4 łyżki
łyżka oliwy (może być z oliwek)
łyżka żelu pod prysznic (ja używam mydła roślinnego)
kilka kopel ulubionego olejku eterycznego...
Wszystko dokładnie mieszamy i gotowe... Stosujemy 1-2 razy w tygodniu najlepiej przed wzięciem prysznica.
wtorek, 18 lutego 2014
Takie tam...
Ostatnio popadłam w zimowy letarg... Nie miałam weny i natchnienia... Nie mogę już doczekać się wiosny :)
Przywołuję wiosnę kolorowymi dekoracjami w domu...
Staram się korzystać z każdego dnia bez deszczu i spędzać go na powietrzu...
... nawet moje dziecko jakieś ospałe :)
czwartek, 23 stycznia 2014
poniedziałek, 13 stycznia 2014
Z pazurem...
Stęskniłam się trochę za biżuterią i wczoraj mnie naszło na bransoletki :) Zrobiłam dwie czerwone z rzemyka i elementów z naszyjników...
Pazur i duże serce można odpiąć albo przepiąć... Duże serce jest otwierane... można tam schować sekretną wiadomość... Fajny prezent na walentynki ;)
niedziela, 12 stycznia 2014
W zgodzie z naturą....
Po przeczytaniu tego artykułu klik i jeszcze kilku innych o podobnej tematyce postanowiłam ograniczyć do minimum ilość chemii wcieranej w siebie codziennie podczas pielęgnacji... Najpierw zrezygnowałam z balsamu do ciała, na rzecz oliwy z oliwek... Nie było to idealne rozwiązanie gdyż oliwa ma specyficzny zapach ale wcierałam ją na wieczór, po kąpieli na wilgotną skórę... Bardzo szybko odkryłam, że ma ona zbawienny wpływ na skórę gdyż od zawsze borykałam się z problemem suchej skóry i krostkami na ramionach... Bardzo szybko stan mojej skóry uległ poprawie i krostki całkowicie zniknęły. Ponadto zauważyłam, że jak posmaruję się zwykłym balsamem do ciała efekt jest krótkotrwały a problem wręcz się nasila. Przestałam także używać żeli pod prysznic, zamiast tego używam mydło roślinne w kostce bądź w płynie...
Ostatnio odkryłam olej kokosowy używam go zamiast balsamu po kąpieli, kremu do twarzy na noc i maski do włosów... Także szampon zamieniłam na bardziej naturalny.
Jestem bardzo zadowolona i wydaję o wiele mniej na kosmetyki. Prawie nie mam wyprysków na twarzy, moja skóra jest bardziej napięta... Oczywiście nie należy spodziewać się cudów- bo cudów nie ma ...ale drogie kremy także nie są w stanie ich zdziałać...
Przetestowałam na spobie sporo kosmetyków naturalnych różnych marek i chciałabym podzielić się swoimi spostrzeżeniami w kolejnych postach.
Kolejnym moim celem jest redukcja chemii używanej w domu do sprzątania... Zobaczymy jak mi to wyjdzie.
Ostatnio odkryłam olej kokosowy używam go zamiast balsamu po kąpieli, kremu do twarzy na noc i maski do włosów... Także szampon zamieniłam na bardziej naturalny.
Jestem bardzo zadowolona i wydaję o wiele mniej na kosmetyki. Prawie nie mam wyprysków na twarzy, moja skóra jest bardziej napięta... Oczywiście nie należy spodziewać się cudów- bo cudów nie ma ...ale drogie kremy także nie są w stanie ich zdziałać...
Przetestowałam na spobie sporo kosmetyków naturalnych różnych marek i chciałabym podzielić się swoimi spostrzeżeniami w kolejnych postach.
Kolejnym moim celem jest redukcja chemii używanej w domu do sprzątania... Zobaczymy jak mi to wyjdzie.
sobota, 28 grudnia 2013
Święta, święta i po świętach
Mam nadzieję, że Wasze święta były udane... Ja tam się cieszę, że już po.
Nigdy więcej chyba nie spojrzę na bigos i pierogi z kapustą i grzybami... to samo czuję do sernika i makowca :)
Bardzo szybko zleciał mi ten rok... nie miałam nawet czasu na prowadzenie bloga. Przez cały ten czas byłam skupiona na mało ważnych rzeczach... na zarabianiu pieniędzy w pracy, której nie znoszę i na zadowalaniu innych. Zabrakło czasu na to, co lubię, na moje hobby a potrzebę samorealizacji zepchnęłam gdzieś w głąb podświadomości... Ale nie było mi z tym dobrze :( Dlatego postanawiam sobie na nowy rok bardziej zadbać o siebie, o swój rozwój, o ciało i duszę... Moje zainteresowania się trochę zmieniły dlatego mam nadzieję, że od Nowego Roku na moim blogu będzie trochę nowości.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego w 2014 roku!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
