Jestem w trakcie poszukiwania nowego mieszkania i organizowania się na nowo w Irlandii. Nie przywiozłam ze sobą żadnego craftowego sprzętu ani półfabrykatów, koralików... mam jedynie igły do frywolitek. Dlatego nie pojawiają się u mnie za często nowości. Muszę poprosić teściówkę o wysłanie wszystkich tych gratów bo tęsknię ogromnie do mojego dłubania...Ale to jak się już przeprowadzę... Jutro idę oglądać kolejne mieszkanie.
Piękne frywolitki! Podziwiam, trzeba do nich niezłej dawki cierpliwości :)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za sprawy mieszkaniowe, na pewno wszystko się uda :)
Ściskam
Ksenia
Dziękuję :)
OdpowiedzUsuń